W jakim wieku dziecko powinno dostać smartfon?




Download 25.65 Kb.
Sana25.12.2019
Hajmi25.65 Kb.

W jakim wieku dziecko powinno dostać smartfon? 25-01-2018

Szkoła Święta Rodzina – O. Matthew Devereux, LC

Mam tylko 15 minut, a oryginalna konferencja trwała godzinę i 15 minut. Tak więc będę zmuszony do pewnej niesprawiedliwości w traktowaniu Was, ponieważ będę mógł tylko zaprezentować pewne punkty, bez wchodzenia w ich głębszą treść. Ale kto wie, może w przyszłości będzie mi dane zaprezentować całą konferencję. 

Wasze dzieci już cierpią do stopnia jakiego możecie być nawet nie świadomi. Niestety zacytuję kilka badań statystycznych.

… kiedy kupić smartfon?

10 lat. 12? 14? … Nie ma magicznej liczby. Jest to kwestia dojrzałości osobistej. Zawsze należy ustalić zasady i limity. Niektórzy rodzice nawet spisują kontrakt z dzieckiem.

Rodzice muszą też wyznaczyć konsekwencje nie przestrzegania tych zasad.

Bill Gates powiedział że uważa, że dzieciom nie powinno być wolno korzystać ze smartfonów aż do 14 roku życia. Steve Jobs zakazał użycia I-Padów w swoim domu.

Największe z tych zagrożeń to wystawienie się na krzywdzące treści, bulling i co więcej uzależnienie podobne jak u ich rodziców.

Nie można monitorować użycia ekranów jeżeli ten ekran wędruje razem z dzieckiem w kieszeni. Wady i niebezpieczeństwa są dużo większe niż zalety.

Czy byłoby za dużo dać dziecku na początku smartfona czy iphona? Nie koniecznie. To zależy jak na to reaguje rodzina. Po pierwsze wyjaśnij, że telefon to przywilej i nie prawo. Ten przywilej dotyczy osiągania pewnego standardu zachowań. Powoli można go dawać coraz więcej jeżeli widzisz coraz większą dojrzałość swego dziecka.

Rodzice powinni pozwolić się uczyć o mediach od swoich dzieci i uczestniczyć w tym rozdziale ich życia. Media powinny być postrzegane jako narzędzie, a nie jako niańka, nagroda czy kara.

Nauczenie nastolatków właściwego reagowania pomoże realizować pozytywne wpisy. To, co sprawia problem w mediach to wypowiedzi ryzykowne, impulsywne, przesadne, co prowokuje myśl o chorobie psychicznej użytkownika takiej jak depresja czy nerwica.

Używanie ekranów przed snem i trzymanie ich w pokoju w nocy ma negatywny wpływ na sen: zakłócać jego przebieg lub skracać. Może powodować, że sen nie jest dość głęboki i dający odpoczynek. Dzieci powinny wyłączać ekrany na 60 minut przed snem, aby go nie zakłócać. To samo obowiązuje dorosłych!

Media społecznościowe i aplikacje liczą dzieciom ich „przyjaciół” i polubienia. To stworzyło rodzaj miary osobistej wartości przez ilość osób znajomych w sieci. Nie mierzy jednak jakości tych relacji jakie ma z kimkolwiek z nich. Pokażcie jakie ustawienia wybrać, by zachować intymność osoby i bezpieczeństwo danych w aplikacji społecznościowej. Upewnijcie się, że ustawienia nie pozwalają obcym na wgląd w profil.

Porozmawiajcie jasno o zagrożeniach płynących ze strony sieciowych napastników i powagi sytuacji – unikaniu ich. Wiemy, że rodzice chcą ufać swoim dzieciom, ale akurat w tej dziedzinie nie jest to mądry wybór. Poinformujcie dzieci, że będziecie przeglądać ich posty, zdjęcia i listy znajomych. To wzmocni znaczenie etyki i bezpieczeństwa w używaniu mediów społecznościowych.

Jedno z wyzwań pojawiających się przed rodzicami związanych z użytkowaniem nowych technologii jest to, że nie ma wystarczających badań ich dotyczących. Smartfony podłączone do internetu istnieją zaledwie od 10 lat, a tablety są nawet nowsze. I w związku z tym trudno jest jasno określić jaki efekt na młody mózg użytkownika będą w przyszłości miały. Zwłaszcza na emocjonalny i poznawczy rozwój.

Czas spędzany przed ekranem może być dobry lub zły. Jak wszystko inne, tak na prawdę chodzi o zawartość tego czasu i limity. Wiemy jak bezproduktywne jest marnowanie czasu w internecie. Ale problem rośnie. Ludzie nigdy wcześniej nie byli tak uzależnieni od swoich smartfonów.

Pytanie teraz brzmi nie „czy smartfony zniszczyły społeczeństwo?” lecz “jak ochronić je przed tymi psychologicznymi zagrożeniami?”

Dla nas, którzy pamiętają raczej analogową rzeczywistość może brzmieć to obco i kłopotliwie. Niektóre pokoleniowe zmiany są pozytywne. Bardziej wygodni, przebywają w swoich sypialniach i generalnie są bezpieczniejsi niż w samochodach czy na imprezach. Są też znacznie mniej wystawieni na wypadek samochodowy, mniej próbują alkoholu niż ich poprzednicy. Psychicznie jednak są bardziej bezbronni niż byli milenialsi. Liczby samobójstw i depresji poszybowały w górę od 2011 roku.

Poczucie samotności u nastolatków gwałtownie wzrosło w 2013 roku i pozostało na tym poziomie. Ale następująca informacja jest na prawdę alarmująca: nastolatki, które spędzają 3 godziny i więcej godzin z elektronicznymi urządzeniami dziennie są obciążone o 35% większym zagrożeniem samobójstw….

Urządzenia mobilne nie tylko zmieniają to co robimy, ale też jacy jesteśmy. Mówi, że powodują kłopoty w naszych relacjach międzyludzkich, ale także w odbiorze tego, jacy sami jesteśmy, upośledzają naszą umiejętność samooceny, refleksji. Ludzie chcą przebywać razem, ale pokazują w tym samym czasie, że woleli by być gdzie indziej i z innymi ludźmi. Młodzi zbierają się razem po to, by potem spędzić czas na FBu z innymi ludźmi.

Wpadamy w pułapkę przystosowywania naszego życia. Liczy się dla nas gdzie skupiamy swą uwagę. Może chcemy być na ważnym spotkaniu, ale chcemy być uważnie jedynie na jego fragmentach. Chcemy być ze sobą połączeni, ale też chcemy się przed sobą schować. Nie chcemy, by nam ktoś przeszkadzał. Chcemy być razem tylko tyle, ile my chcemy i mieć nad tym kontrolę. To jest wielki problem dla dzieci, które próbują zbudować swoje relacje.

Niektóre z nich nawet nie wiedzą jak się rozmawia. Dlaczego? Młodzi ludzie woleli by w ogóle nie konwersować, bo są zmuszeni do natychmiastowej reakcji. Nie mogą kontrolować przepływu czasu odpowiedzi. W postach, smsach, mogą dać się widzieć kiedy chcą. Mogą wymazać te części wypowiedzi, których nie chcą. Technologia pomaga wymazać i wyczyścić problematyczne ludzkie relacje.

Teksty są dobre, ale nie pomagają się uczyć o sobie nawzajem. Uczymy się przez konwersacje z innymi. Zbyt mało mówią nastolatki, zbyt wiele piszą.

Jedną z przyczyn jest to, że ludzie coraz mniej siebie słuchają. Wygląda na to, że maszyny robią to lepiej. Dlatego szukamy z nimi relacji bardziej niż z ludźmi. ¿Czemu dokonał sie taki wielki rozwój w produkcji uspołecznionych robotów? Ponieważ technologia najlepiej przemawia do nas gdy jesteśmy najbardziej bezbronni. Jesteśmy coraz bardziej samotni, ale też coraz bardziej przestraszeni intymnością. Cyberprzestrzeń daje nam wrażenie przyjaźni bez wymogów tej prawdziwej. Zwracamy się ku technologii bo możemy się czuć włączeni na sposób jaki nam odpowiada. I możemy to kontrolować. Telefon w naszej kieszeni powoli zmienia nasz umysł i serce ponieważ spełnia to podstawowe fantazje, i są trzy:

1. Że możemy skierować uwagę tam gdzie chcemy.

2. Że zawsze będziemy wysłuchani.

3. Że nigdy nie będziemy samotni.

Te fantazje są substytutem, który ma dużą cenę i kosztują wielu młodych ludzi. Ta trzecia z nich jest główną, która zmienia naszą psyche: „Że nigdy nie będziemy samotni.” To dlatego, że gdy czujemy się samotni sięgamy po smartfona: czekając w kolejce, siedząc w korku. Poczucie samotności jest problemem, który musimy rozwiązać. I próbujemy przez połączenie z siecią. Ale to połączenie jest symptomem, nie lekarstwem. Nie rozwiązuje nic.

Ale ten symptom zmienia myślenie ludzi o sobie. Problem z tym nowym reżimem jest taki, że jak nie jesteśmy podłączeni nie czujemy się sobą. Co więc robimy? Łączymy się!

Ale przez to izolujemy się. ?Jak przechodzimy od połączenia do izolacji? Kończy się izolacją jeżeli nie kultywujemy umiejętności bycia samemu, w rozdzielności, umiejętności odłączenia się by zebrać sie w sobie. Samotność jest tam gdzie się znajduje siebie. Wtedy możesz wyjść do innych ludzi i w realnych relacjach z nimi.

Kiedy nie umiemy być samotni zwracamy się do innych ludzi, by czuć się mniej nerwowo i w pewien sposób poczuć, że żyjemy. Ale kiedy to robimy nie docenimy ich. Używamy ich tylko. Używamy ich jako swojego wsparcia naszego wrażliwego ego. Zaczynamy myśleć, że stałe łącze pozwoli nigdy nie czuć sie samotnymi. Ale wiele ryzykujemy, bo jest na odwrót. Jeżeli nie uczymy się żyć samotni staniemy się jeszcze bardziej samotni. Jeżeli rodzice nie uczą dzieci być samymi, ich dzieci będą zawsze jedynie samotne.

Jaka powinna być nasza odpowiedź? Może zechcecie nad tym pomedytować ile w waszym życiu wpływu technologii i dokąd was to prowadzi. Ile was to kosztuje. Spędzamy przeciętnie 10 lat ze smartfonami i 25 lat z internetem. Ale jeszcze jest czas na ochłonięcie.



Musimy być bardziej czujni w relacjach z technologią. Sami ze sobą i nawzajem.

Josef Pieper mówił o "tanich, pustych bodźcach, które zabijają otwartość duszy na przyjmowanie." Kiedy mówił o przyjmowaniu miał na myśli umiejętność na przyjmowanie Boga. Młodsze dzieci nie mają kontroli nad przepływem impulsów. I oni są codziennie zanużeni w oceanie tanich i pustych stymulantów, które zabijają w nich wrażliwość na przyjmowanie Boga w swojej duszy. Zapraszam więc każdego z was do spędzania większej ilości codziennego czasu na komunikacji z waszymi dziećmi. A po drugie – jeżeli chcecie, aby ta komunikacja była tak głęboka jak dzieci desperacko jej potrzebują, to dajcie sobie więcej czasu na codzienne spotkanie z Bogiem.

Download 25.65 Kb.




Download 25.65 Kb.

Bosh sahifa
Aloqalar

    Bosh sahifa



W jakim wieku dziecko powinno dostać smartfon?

Download 25.65 Kb.